Nimfa lutino

Nimfy lutino w dzisiejszych czasach należą do jednych z popularniejszych mutacji w Polsce. Wydaje mi się, że jedynie białogłowe szeki cieszą się większym zainteresowaniem. Nie można mieć wątpliwości do piękna tej mutacji w porównaniu z innymi mutacjami jest cała żółta z pomarańczowym policzkiem. Muszę Wam wyznać, że moja pierwsza nimfa, była właśnie mutacji lutino.

Nimfa lutino – jak to wygląda genetycznie?

Za poszczególne odmiany barwne czyli mutacje u nimf odpowiada melanina i psittacina. Melanina odpowiada za kolory czarne, szare i brązowe. Natomiast psittacina daje nam kolory od żółtego po czerwone. Z racji, że u nimf nie mamy koloru czerwonego, psittacina odpowiada za kolor żółty i pomarańczowy.
W przypadku nimfy lutino melanina jest „wyeliminowana” przez psittacinę. Dlatego widzimy żółtą nimfę z pomarańczowymi policzkami.

Łysinka u nimf lutino

Każdy kto interesuje się nimfami, spotkał się z powyższym pojęciem. Łysinka występuje na czubku głowy (zaraz pod czubkiem). Jest wynikiem wsobnego chowu kilka/kilkanaście lat temu. W czasach gdy mutacja lutino nie była tak popularna jak dzisiaj, hodowcy krzyżowali nimfy w bliskim pokrewieństwie, aby uzyskać pożądany efekt – mutację lutino. Takim sposobem pojawiła się wada genetyczna jaką jest łysinka.
WAŻNE: Jest ona dominująca, czyli rozmnażając nimfy z łysinką – u młodych pojawi się również łysinka. Dbając o jakość ptaków, dobry hodowca nie powinien dopuszczać takich ptaków do lęgów.

Mutacja sprzężona z płcią

Rozmawiając o mutacjach prędzej czy później natkniecie się z pojęciem „mutacja sprzężona z płcią”. Warto zrozumieć co to tak naprawdę znaczy. U papug chromosomy są odwrotnie niż u ludzi. Samiec ma XX, a samiczka XY. Mutacje znajdują się na chromosomach X. Oznacza to, aby mutacja była widoczna w przypadku samczyków dana mutacja musi się znaleźć na dwóch chromosomach. Czyli ojciec i matka muszą zawierać daną mutację, aby przekazać ją młodemu. Natomiastu samiczek wystarczy, że mutację posiada tylko samczyk, który przenosi gen na chromosom X u samiczki. Warto zapamiętać, że samczyk może być szpaltem na lutino – natomiast samiczka już nie. Samiczka albo jest lutino, albo nie posiada tej mutacji.

No ale dobra… Brzmi to strasznie prawda? Może opowiem Wam to na realnym przykładzie nimf lutino.

#1 Lutino x normalna
Mając samczyka lutino i krzyżując go z zwykłą samiczką – to otrzymamy młode samczyki zwykłe ze szpaltem na lutino. Natomiast wszystkie lutino, które pojawią się w gnieździe będą samiczkami.

#2 normalny x lutino
Przy samczyku normalnej mutacji i krzyżując go samiczką lutino. Uzyskamy w gnieździe wizualnie same „normalne” dziko ubarwione nimfy. Z małym wyjątkiem… Samczyki będą szpaltami na lutino.

#3 normalny/lutino x normalna
Są też takie przypadki, że samczyk ubarwienia dzikiego jest szpaltem na lutino. Wtedy 50% samiczek, będzie mutacji lutino i 50% samczyków będzie szpaltem na lutino. Pozostałe młode będą tylko mutacji normalnej.

#4 normalny/lutino x lutino
W ostatnim przykładzie otrzymamy zarówno samczyki jak i samiczki mutacji lutino. Tylko jeszcze jedna kombinacja da nam samczyki lutino (lutino x lutino). W tym przykładzie wyklute samiczki będą w 50% lutino i 50% naturalne.
Natomiast samczyki w 50% lutino i 50% naturalne ze szpaltem na lutino.

Jak już znacie różne możliwości krzyżówek mutacji lutino (sprzężonej z płcią) to teraz możemy przejść do analizy.

Aby otrzymać samczyka lutino musi on dostać od obojga rodziców gen odpowiadający za tą mutację. Dlatego tylko w dwóch przypadkach możemy to osiągnąć (lutino x lutino, normalny/lutino x lutino). Jeżeli ten gen przekaże tylko jedno z rodziców to mamy doczynienia ze szpaltem – ponieważ samczyk posiada dwa chromosomy X – na których muszą „osiąść” geny odpowiadające za mutację.
Jako że samiczka posiada chromosomy XY, wystarczy że dostanie od samczyka gen odpowiadający za mutację lutino. I nie ważne czy samczyk jest wizualnym lutino czy jest szpaltem.

WAŻNE: Jak nie będziecie mieli samiczki lutino, a pojawią się Wam w lęgu nimfy lutino – oznacza to, że samczyk posiada gen lutino i wszystkie młode mutacji lutino, będą samiczkami.

Moje doświadczenie w hodowli nimf lutino


Jak już wspomniałem moją przygodę z nimfami zacząłem z nimfą lutino. Miał to być samczyk o imieniu Felek, a po składaniu jajek okazało się, że jest to samiczka 🙂
Było to około 4 lata temu, więc moja wiedza na temat papug była bardzo słaba.
Dokupiłem do mojego „samczyka” kolejną nimfę samiczkę Maję.
Jednak jak dostałem po tych dwóch nimfach około 11 jajek w jednym lęgu uznałem, że coś jest nie tak. Wtedy dokupiłem kolejne 4 nimfy. Dwie z nich były albinosami, a kolejne 2 białogłowe. Z tych wszystkich nimf został u mnie jedynie Arturek.
Po jakimś czasie w wspólnej wolierze doczekałem się pierwszych małych – niespodziewałem się że coś jest. Dopiero jak usłyszałem piski doszło do mnie, że są małe. To co mnie zdziwiło, to że na jajkach siedziała Fela i… Maja. Wtedy już kompletnie zgłupiałem. Jednak gdy dłużej obserwowałem wolierę zauważyłem, że samczyk albino maczał w tym palce 🙂

HODOWLA NIMF – nimfy lutino w hodowli

Jak wiecie obecnie w mojej hodowli mam 3 nimfy z mutacją lutino. Jednak tylko jedna z nich jest „czystym” lutino, pozostałe mają mutacje dodatkowe. Ale zaraz zaraz… Wchodzicie teraz do zakładki Papugi w hodowli i macie tylko dwie nimfy. Więc co ja gadam. Ano Zefir czyli nimfa albino również posiada mutację lutino! Jak wiecie albino to kombinacja dwóch mutacji: lutino i białogłowej.

Poniżej przedstawiam Wam profile moich papug lutino:

Źródło: Zdjęcia pochodzą z serwisu tieltreasures.com

Napisz komentarz