Hodowla Nimf w 2019 roku

Hej – zawsze się tak z Wami witam, weszło mi to w nawyk. Pora podzielić się tym co planuję na 2019 rok, a także nakreślić drobnymi liniami plany na lata kolejne. Uważam, że wpis na blogu będzie idealnym rozwiązaniem.
Jednak, aby zacząć nowy rok, trzeba rozliczyć ten, który się skończył. 2018 w mojej hodowli był dosyć ciężkim czaem. Nie udało się wykonać wszystkich planów i pierwsze lęgi papugi miały w klatkach, później zostały przeniesione do zewnętrznej woliery aż do później jesieni. Trudno mi policzyć ile młodych wyleciało z moich budek – jednak była to dwucyfrowa liczba. Z większością osób, które mają moje ptaki posiadam stały kontakt. I wiem co słychać u maluchów. Niestety jak pewnie wiecie śledząc mojego Facebooka, hodowla to nie tylko udane rozmnożenia. Nie obyło się śmierci maluchów w budkach. Wydaje mi się że to może być spowodowane młodymi parami lub ich pierwszymi wspólnymi lęgami.

Z celów hodowlanych również nie udało mi się wyciągnąć tyle ile bym chciał jednak mam swoje drobne sukcesy.
W mojej hodowli pojawiły się nimfy

  • pastelface
  • żółtolice
  • lutino bez łysinki

Rozpocząłem budowę woliery, która będzie składała się z boksów, dzięki niej będę mógł rozdzielić wszystkie pary i być pewnym co mi się wykluwa.

Jestem również zadowolony z prowadzenia przeze mnie profilu na Facebooku, na dzień gdy to piszę jest już Was ponad 500 – dziękuję! Gdybym nie miał takiego wsparcia, ten profil nie wyglądałby tak jak wygląda.

 

Hodowla nimf plany na 2019

Ukończenie woliery

Pierwszym planem na ten rok jest ukończenie woliery. Szkielet już stoi, muszę zrobić dach a także porozdzielać boksy. Materiał mam, czekam aż zrobi się trochę cieplej. Plany są takie, że z dniem 1 kwietnia (o ile pogoda będzie odpowiednia) papugi wlatują do nowych klatek. Boksy będą miały rozmiar 0.73 x 1.5 x 1 [szerokość x długość x wysokość]. W każdym z tych boksów będzie parka papug. Mam małe obawy czy boksy na dole będą odpowiednio oświetlone, jednak ten rok to pokaże. Jeżeli tak nie będzie to będę zmuszony przerobić ją na kolejny sezon.

W ten cel wchodzi kilka mniejszych celi, ponieważ muszę zrobić drzwiczki do każdej z klatek, budki lęgowe. Postanowiłem, że do 1 kwietnia muszą być gotowe boksy po prawej stronie. Mam tyle papug, aby zapełnić to miejsce. Pozostałe boksy, będę mógł kończyć przez resztę roku – szykując pełną wolierę na rok następny.

 

Zmiana profilu hodowli

Jak pewnie wiecie oprócz nimf mam również Rudosterki i Aleksandrettę Większą. Długo się nad tym zastanawiałem i Nimfy to mój cel – papugi w które chce się zagłębiać i poznać je jak najlepiej. Jednak fascynują mnie również inne gatunki. Dlatego w tym roku chcę zmienić nazwę z Hodowla Nimf na… No właśnie nie mam jeszcze pomysłu. Uważam, że jest to doskonały pomysł zrobić to teraz, ponieważ w przyszłym roku chciałbym wrzucać więcej rzeczy nie koniecznie tylko z nimfami.

Oczywiście Nimfy to będzie mój gatunek wiodący z którego nie mam zamiaru rezygnować na przestrzeni najbliższych lat. Bo wiem jak mało wiem i jak wiele pracy mnie jeszcze z nimi czeka. Mam swoje cele hodowlane, które nadal chce realizować. Jest wiele mutacji i kombinacji, które chce uzyskać. Jednak chciałbym być kojarzony również z innymi papugami, a „Hodowla Nimf” może być dosyć myląca.

 

Quo vadis hodowlo?!

Jak wyżej wspomniałem, chciałbym zmienić trochę profil hodowli. Wyjść z samych nimf i rozszerzyć to wszystko o nowe gatunki. Na razie zamierzam skupić się na Rudosterkach oraz Aleksandrettach Większych.

Na ten moment posiadam 2 pary rudosterek i kolejna ma w najbliższym czasie do mnie trafić. Jest przepiękna! Dlaczego Rudosterki? Ponieważ tutaj też jest sporo możliwości w łączeniu papug, oraz te papugi z charakteru najbardziej mi się spodobały. Są bardzo ciekawskie i szukają kontaktu z człowiekiem. W tym roku planuję powiększyć moje stadko rudosterek do 6 par. Udało mi się złapać kontakt z kilkoma hodowcami, którzy głównie hodują rudosterki. I napewno będę mógł się wiele od nich nauczyć z postępowaniem z tymi ptakami.

Kolejnym gatunkiem, który chciałbym „mocniej” wprowadzić  do hodowli są Aleksandretty Większe. Posiadam Echusia, ręcznie karmioną przeze mnie 3-letnią samiczkę. Szukam dla niej samczyka dorosłego i na razie jest bardzo trudno znaleźć coś konkretnego. Zobaczymy jak to się skończy, ponieważ chciałbym też przynajmniej 2 pary Aleks mieć w swojej hodowli – jednak jest to cel bardziej długo terminowy. Numerem #1 na ten rok jest kupno samczyka. A co później to zobaczymy…

 

Skoro będę miał tyle Rudosterek to co z nimi?

No właśnie z tymi papugami jest taki problem, że mogą zimować w ciepłym pomieszczeniu. Nimfy i Aleksandretty będę mógł trzymać w specjalnie przygotowanych klatkach 2x1x1 [m] w pomieszczeniu nieogrzewanym. Jednak tak rudosterek trzymać nie mogę. Nie chcę również kolejny rok trzymać papug w pokoju lub na korytarzu, bo akurat te papugi potrafią uprzykrzyć rano życie. Planuję wydzielić na strychu pomieszczenie, ocieplić je i przeciągnąć ciepłą rurę z wodą – dzięki czemu takie pomieszczenie, będę ogrzewał grzejnikiem. W tym pomieszczeniu planuję przygotować klatki hodowlane. Być może papugi na wiosnę i lato będą odpoczywać i łapać promienie słoneczne, a lęgi będziemy planować na zimę. Ta kwestia jest jeszcze świeża i do przedyskutowania. Na pewno powstaną tam klatki w których rudosterki będą mogły rozprostować skrzydła.

 

Dlaczego na początku roku dokupiłem tyle nimf?

Na facebooku obiecałem Wam wyjaśnić po co mi tyle nowych par nimf. Liczba moich par docelowo ma wynosić: 14 w tym sezonie lęgowym. Dlaczego tak? Początkowo chciałem ograniczyć się do 10 par, jednak na wiosnę szykuje 16 boksów na papugi i szkoda byłoby nie wykorzystać tego miejsca. Dlatego szukam usilnie takich ptaków, które mogą dać powiew świeżej krwi w mojej hodowli. W tym roku będę chciał zestawić sobie kilka par z moich nimf, aby dalej wyciągać z tych ptaków co najlepsze. Prawdopodobnie będę musiał się również w kolejnym sezonie pożegnać z kilkoma parami. Jednak to na tym polega, aby uzyskiwać coraz silniejsze i piękniejsze młode. I tak z lęgu na lęg coraz bardziej. Miejsce niestety jest ograniczone i nie będę mógł zatrzymać wszystkich par.

Od kilku dni usilnie przeszukuję moją wyszukiwarkę ptaków egzotycznych w celu znalezienia takich nimf jakie dadzą nową jakość mojej hodowli. W momencie pisania tekstu mam zakupione 4 nimfy, kolejne dwie zostaną wysłane za kilka dni. A jeszcze 3 samiczki następnego dnia mam wybrać. Jak widzicie da się wszystko znaleźć, jednak jest to bardzo czasochłonne.

W każdej chwili po przeczytaniu tego artykułu możecie zobaczyć jakie nimfy posiadam w swojej hodowli.

 

Skoro sprzedaje nimfy to po co je nazywam?

Przyznajcie się, że nie raz zastanawialiście się po co ten gość nazywa swoje nimfy jak je później ma zamiar sprzedać. Odpowiedź jest bardzo prosta, mam dosyć słabą pamięć (nie pamiętam nawet co jadłem wczoraj na obiad). Nazywanie Papug i kojarzenie imienia z wyglądem pozwala mi zapamiętać, która nimfa jest która. Oczywiście przy nowych nimfach to musi trochę potrwać. Jednak ten patent się dosyć dobrze sprawdza. Szkoda później sprzedać takie ptaki, jednak wymaga tego droga, którą obrałem – droga hodowcy. Kiedyś może będę mógł przeznaczyć takie fundusze na hodowlę, że będę miał nieograniczone miejsce – wtedy papugi będą miały u mnie dożywocie.

 

Dalsze plany?

Każdy kto posiada hodowlę w której chce dbać o ptaki wie, że taka hodowla kosztuje. Żeby nie być gołosłownym minęły dopiero 10 dni nowego roku, a ja już wydałem na hodowlę ponad 2000zł – a moje plany na ten rok potrzebują dużo, dużo większej kwoty. Jak widzicie moje plany też są ambitne i nawet jak sprzedam młodzież, która pojawi się na wiosnę – to będę musiał bardzo dużą kwotę dołożyć z własnej kieszeni. Niestety to jest kosztowne hobby, jednak jak nie teraz to kiedy będę mógł sobie na to pozwolić? 🙂 Wychodzę właśnie z takiego założenia, że życie jest zbyt krótkie, a większe zobowiązania przyjdą później. Teraz warto realizować swoje marzenia.

W latach kolejnych będę chciał wprowadzić kolejne gatunki papug, oraz jeszcze mocniej wzmocnić te gatunki, które posiadam (rudosterki i nimfy). Nowe gatunki, które chce wprowadzić to: Amazonka niebieskoczelna, Żako, Kakadu różowe, Lora Wielka, Mnichy Nizinne, Ary Marakany. A co dalej to kto wie. Na razie chciałbym te cele zrealizować. Piszę ciągle cele, bo nazywam Hodowlę – Projektem. A tak naprawdę to marzenia. I każdy nowy gatunek to kolejny krok do spełnienia marzenia.

 

Skoro mówimy o planach…

Jak widzicie od pewnego czasu próbuję nagrywać filmiki. Tak wiem, że nie mam ani wyglądu ani odpowiedniej dykcji do tego. Jednak chcę przetestować ten format serwowania Wam treści jeszcze przed wiosną. Dlaczego to robię skoro nie mogę robić tego dobrze? Wychodzę poza moją strefę komfortu, nie macie pojęcia ile mnie kosztuje pokazanie się na filmikach i skomentowanie czegoś. Jednak uważam, że zasługujecie na coś więcej niż zdjęcia – skoro tak długo jesteście ze mną i mnie wspieracie. Chcę przećwiczyć nagrywanie filmików przed wiosną, ponieważ na wiosnę będzie się bardzo dużo działo. Będą złożone pary, będą lęgi, młode – będzie dosłownie wszystko. Będzie tak dużo treści, że tematów chyba nigdy nie zabraknie. Mam kilka pomysłów na nagrywane filmiki i mam nadzieję, że Wam się to spodoba.

Oprócz kręcenia filmów na tapetę biorę sobie bloga. Będę pisał dwa wpisy miesięcznie na różne tematy, postaram się aby to nie było lanie wody. Tylko abyście mogli wynieść jakąś wartość z tych tekstów. Czasami teksty będą skierowane do hodowców, czasami do osób, które mają papugi w domu. Poruszymy różne tematy, żywienia, hodowli, rozmnażania, mutacji. Jeżeli chcielibyście o czymś usłyszeć możecie śmiało podsyłać tematy na fanpage hodowli nimf.

Skoro mamy blogowanie oczywiście nie zabraknie Facebooka, teraz w styczniu trochę odżywa profil mojej hodowli. Jednak punkt kulminacyjny będzie w sezonie lęgowym, gdzie jednak będzie się więcej działo. Teraz nie ma za bardzo o czym opowiadać 🙂

 

Dzięki jeszcze raz, że jesteście. Mam nadzieję, że będziecie jeszcze długo 🙂

Napisz komentarz