Budki lęgowe dla nimf. Wyposażenie cz. 2

Artykuł jest napisany w 3 częściach:
1. Budki lęgowe dla nimf. Budowa budki cz. 1
2. Budki lęgowe dla nimf. Wyposażenie cz. 2
3. Budki lęgowe dla nimf. Inne cz. 3

Patyczek przed wejściem

Aby ułatwić ptakom wejście do budki należy zamontować im przed wejściem coś na czym będą mogli wylądować i wejść do budki. Najlepszym sposobem jest dodanie wystającego patyczka lub przymocowanie gałęzi do budki. Ja od kilku lat w swoich budkach stosuje drewniany kij do miotły. Taki kij można kupić w lokalnych sklepach czy na allegro. Jest to dosyć tania i fajna opcja. Taki kij ma ok 2m i można z niego zrobić wiele elementów. Wyżej wkleiłem klatkę z jednego z moich filmów na yt, który nagrałem kilka lat temu jak miałem więcej falek niż nimf. Można na nim zobaczyć jak takie patyczki prezentują się w budkach. Całość można obejrzeć tutaj.

Montaż również jest bardzo łatwy, w zależności od grubości patyka jaki kupimy to musimy wywiercić dziurę pod wejściem – wystarczy 1-2cm pod. Wtedy należy dany patyczek włożyć do otworu i dodatkowo wkręcić w niego i płytę wkręta. Papugi są lekkie i takie zabezpieczenie w zupełności wystarcza. Jeżeli będę robił budki postaram pokazać się etap tworzenia. Długość patyczka, który będzie wystawał powinna wynosić ok 10cm.

Drabinka do wspinania od środka


Wcześniej wspominaliśmy o wysokości, stosując wysokie budki lęgowe możemy dopuścić do takiej sytuacji, że rodzice będą zeskakiwać do budki. Mogą przy tym rozbić jajka lub skoczyć na młode okaleczając je lub nawet zabijając. Aby ograniczyć ten proceder należy w środku budki zaraz pod otworem przez który papugi będą wchodzić – umieścić drabinkę z siatki metalowej. Zakładam, że czytają to hodowcy, którzy robią sami woliery i mają resztki siatki zgrzewanej(jeżeli ktoś nie wie jak to wygląda, wyżej zamieściłem zdjęcie).

Wystarczy wyciąć siatkę o szerokości ok 10cm i z wysokością aż po sam otwór wejściowy. Warto zachować pełne oczka, aby nie było ostrych fragmentów siatki. Polecałbym przeszlifować wkoło wycięty fragment, aby pozbyć się ostrych elementów. Tak przygotowaną siatkę możemy przyczepić na wiele sposobów. W poprzednio zrobionych budkach siatkę przyczepiłem do płyty za pomocą takera i zszywek. Trzymało się bardzo mocno i pomagało nimfom wspinać się w środku budki. Oczywiście było to przyczepione do samej płyty, można papugom ułatwić to jeszcze w ten sposób, że nabijemy na górę i dół patyczki na które przyczepimy dopiero siatkę. Wtedy papugi będą mogły zaczepić się lepiej dziobem i pazurami.
Innym rozwiązaniem jest wygięcie lekko siatki i dopiero jej przymocowanie, wtedy nie musimy wkręcać dodatkowych fragmentów, aby uzyskać powyższy efekt.

Wyprofilowane dno

Zauważyłem, że wiele osób stosuje tak wyprofilowane deski jako „gniazdko” dla papug. To owszem ma sens, jednak jak nie dajemy podłoża. Najwięcej widzę tego u hodowców papużek falistych. Jednak w przypadku nimf też widziałem kilka zdjęć. Ja osobiście tego nie stosuje i nie będę stosował, ponieważ dając grubą warstwę wiór takie zagłębienie nie będzie miało najmniejszego sensu. Jednak uważam, że warto Wam o tym wspomnieć.

Dodatkowo na tym zapożyczonym zdjęciu jest pokazany fajny sposób, aby dno klatki wytrzymało nam kilka lat. Mianowicie warto zrobić taką wkładkę do budki i ją czyścić. Jak nam się „nadużyje” możemy w łatwy sposób ją wymienić na nową.

Wysuwana szuflada


Pierwszy raz szuflady jako wkłady do budek zaobserwowałem na youtube u hodowców papug z dalekiej azji. Od razu powiedziałem, że takie coś chcę mieć. I dziwne że na to wcześniej nie wpadłem! Między innymi dlatego staram się przekazać moją wiedzę i dobre pomysły Wam, abyście mogli podwyższyć jakość swojej hodowli papug.

Na załączonym obrazku przedstawiam wam prototyp mojej budki i szuflady w niej. Takich szuflad w chwili obecnej posiadam dzięki mojemu tacie wystarczająco. Wszystkie są jednego rozmiaru, estetyczne i praktyczne!
Dzięki takim szufladom, mogę jeszcze bardziej zadbać o czystość w budkach. Wystarczy, że otworzę budkę a następnie wyciągnę szufladę i włożę nową. Starą wystarczy umyć i odkazić. Moje szuflady są dostosowane do wnętrza budki i posiadają wymiar 29.5×29.5x10cm. Chciałem aby ścianki były dosyć wysokie, ponieważ nie raz spotkałem się z tym, że młode nimfy potrafiły narobić na ścianę. Szuflady mam z blachy ocynkowanej, a na dno będę wykładał grubą warstwę trocin.

Co powinniśmy dawać na dno budek?


Jako podłoże do naszych budek od zawsze stosuje trociny najzwyklejsze jakie można dostać w sklepie zoologicznym. Teraz rozkładając moją „hodowlę” na części zastanawiam się czy może nie za bardzo się pylą lub ten sort który ostatnio podawałem był słabszej jakości. Jedno jest pewne w tym roku kupię „grube trociny”, które idealnie się sprawdzają. Z mojego doświadczenia z nimfami nie zauważyłem, aby nimfy wyrzucały trociny poza budkę. Ważne jest to, aby nie zostawiać pustego dna. Raz, że później nie doczyścimy takiej budki. A dwa, że na śliskim dnie mogą rozjechać się nóżki maluchów. I zanim zobaczymy co się stało, może być już za późno cokolwiek z tym zrobić.
Dodatkowo przy braku jakiegokolwiek podłoża jajka spod samicy czy samczyka mogą się rozjeżdżać po całej budce. Uderzyć np. w bok i się rozbić. Na to jest recepta – profilowane dno, ale o tym dalej.

Napisz komentarz